poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Caprese inaczej


Kolejna odsłona zabawy kulinarnej, zapoczątkowanej przez Bistro de Jenna, w połączeniu z ostatnią pasją – grillowaniem - wydała na świat przystawkę lub "le summer finger-food" (jak brzmi motto 3 odcinka zabawy). Jeśli chcecie zaskoczyć gości niecodziennym smakiem ta przystawka wykona zadanie doskonale. Może nie wygląda spektakularnie, ale smakuje ciekawie, jeśli oczywiście lubicie słodko słone smaki z nutką balsamico.


 




Składniki (na 4 osoby)
po 1 brzoskwini na każdego gościa
1 duża kulka mozzarelli na 2 gości

Sos:
2-3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka musztardy angielskiej
1/2 łyżeczki octu balsamicznego
1 łyżeczka miodu lub cukru miętowego*








Brzoskwinie umyć, przeciąć na połowy, usunąć pestki. Grillować około 10-15 minut (nie bezpośrednio nad ogniem), ostudzić, pokroić w plastry, przełożyć pokrojonym serem (może być też ser pleśniowy). Piramidkę spiąć wykałaczką, polać sosem i posypać cukrem miętowym.

*Cukier miętowy:
20-25 listków świeżej mięty umyć i dokładnie wysuszyć dodać 3-6 łyżek cukru i zmielić w blenderze. Doskonały dodatek do deserów owocowych lub lodów.


piątek, 9 sierpnia 2013

Wiśnie z kardamonem i cytryną


Nieoczekiwanie obdarowana zostałam dwoma łubiankami pięknych, dojrzałych, świeżo rwanych wiśni prosto z mazowieckiego wiśniowego sadu. Megi dziękuję za te cudowne owoce. Zatem na koniec wiśniowego sezonu, jak przystało na DżemDżus, kilka słoików wiśniowych delicji inspirowanych internetowymi blogami.







Składniki:
1 kg wydrylowanych wiśni
250-300 g cukru trzcinowego
5-6 kardamonu
1 cytryna (sok i skórka)










Wiśnie umyć, wydrylować, zasypać cukrem, dodać utarte 3 kardamony i skórkę z cytryny. Dokładnie wymieszać i skropić sokiem z cytryny. Odstawić na 12 godzin. Po tym czasie przełożyć do garnka i zagotować (gotować ok 3 minut). Odstawić na 24 godziny do lodówki.
Następnego dnia bardzo dokładnie odcedzić owoce, sok gotować około 40 minut. Kiedy syrop będzie dostatecznie gęsty i przejdzie test talerzyka (umieścić mały talerzyk w zamrażarce na ok 10 min., na wyjęty talerzyk wylać łyżkę syropu, kiedy krzepnie oznacza że jest gotowy) dodać odcedzone owoce i utarty pozostały kardamon, gotować jeszcze ok 10 minut. Zamykać na spirytus w wyparzonych słoiczkach. Jeśli chcecie przechować je dłużej, a nie macie zimnej piwnicy polecam słoiki jeszcze pasteryzować.



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Letnia rozpusta, przypadkowe jaja i biszkoptowy omlet


Całkiem przypadkiem wpadły w moje ręce jednodniowe jaja od bardzo szczęśliwej kury. Środek lata, upały i owocowy bum na dodatek sprawiły, że nie miałam innego wyjścia, jak tylko uszczęśliwić ciężko pracujących, zmęczonych upałem członków rodziny letnią rozpustą czyli biszkoptowym omletem z rozgrzanymi słońcem malinami. Innym razem powstała też wersja ze świeżutkimi, własnoręcznie zbieranymi jeżynami. Przepis strzeżony tajemnicą rodzinną, ujawniam pod groźbą chłosty.





Składniki na 4 osoby:
8 dużych jaj od szczęśliwej kury
8 płaskich łyżek cukru
8 kopiatych łyżek mąki
1 łyżka oliwy z pestek winogron do smażenia
1/2-1 kg ulubionych owoców (maliny, jeżyny, jagody)









Żółtka oddzielić od białek. Do żółtek dodać cukier i utrzeć mikserem na bladożółtą puszystą masę potocznie zwaną koglem moglem. Dodać mąkę i ponownie ucierać do dokładnego połączenia się składników (5-8 min.). Z białek ubić sztywną pianę i dodawać partiami do masy żółtkowej, delikatnie mieszając. Masa powinna zachować puszystość. Smażyć na posmarowanej oliwą dobrze rozgrzanej patelni (u mnie w skali od 1 do 9 smażę na 7) po 2-3 minuty z każdej strony. Omlety mogą być duże (2 chochle masy na jeden omlet) lub nieco mniejsze (1 chochla). Latem podawać z sezonowymi owocami i jogurtem, zimą z konfiturami.


środa, 24 lipca 2013

Niedzielne mule



Dawno, dawno temu miałam w planach zrobienie potrawy z muli na zupełnie inny sposób niż francuskie mule w białym winie. Wizyta w sklepie Asian House w Jankach podsunęła mi pomysł na letni, lekki obiad z mulami w roli głównej. Niestety wydarzenia ostatnich 3 tygodni wstrząsnęły życiem wokół mnie i dlatego dopiero teraz przedstawiam wam orzeźwiające niedzielne mule w towarzystwie lekko schłodzonego białego wina.

 




Składniki:
250 g makaronu z maranty (może być sojowy 
lub ryżowy)
250 g mrożonego mięsa 
z muli
1 mała cukinia
1 biała cebula
2 dymki
2-3 gałązki tymianku cytrynowego
1 cytryna
3 łyżki sosu sojowego
1 suszona ostra papryczka
świeża kolendra (tyle ile lubicie)
olej roślinny











Cukinię obrać i pokroić w bardzo drobna kosteczkę, tak samo przygotować cebulę. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulę, zeszkilić, dorzucić cukinię, poddusić kilka minut, dodać ostrą papryczkę, tymianek (pozostawić 1 gałązkę do przybrania), startą skórkę z cytryny. Po około 5-6 minutach dodać sok z 1/2 cytryny, 1 łyżkę sosu sojowego i ewentualnie odrobinę wody lub białego wina. Dorzucić mrożone mule i przykryć patelnię. Dusić jeszcze około 6-8 minut, aż mule zmiękną.
W tym czasie zagotować wodę i zalać makaron wrzątkiem i reszta sosu sojowego na około 3-5 minut. Zieloną dymkę i kolendrę drobno pokroić. Kiedy makaron będzie gotowy, odcedzić go, wymieszać z sosem posypać kolendrą i dymką, skropić z sokiem z cytryny. Doskonale smakuje z białym winem.
 
 

wtorek, 2 lipca 2013

Miniaturyzacja w warzywniaku — słodkie papryczki


Mój mąż robiąc na bazarze zakupy, zauroczył się i przytargał cały kilogram zminiaturyzowanych słodkich papryczek. A ja wymyśliłam – nadzieję je i... no właśnie. Jeszcze teraz nie wierzę, że porwałam się na te maleństwa. Mogłam przecież zrobić coś innego (i z następnej partii zrobię). Ale nie, ja postanowiłam, będą cudną ciepłą przystawką. Wyszły doskonale, ale wymagają ogromnej CIERPLIWOŚCI w układaniu w naczyniu do duszenia.

Składniki:

1 kg małych słodkich papryczek
1 szklanka bulionu

nadzienie
1 cebula biała
1 cebula czerwona
1 średnia marchewka
1 mała pietruszka
1/4 małego selera
10-15 dag boczku
2-3 łyżki kaszy jaglanej
1 domowa kostka rosołowa
1 ząbek czosnku, sól, pieprz

Boczek pokroić drobniutko, smażyć na patelni, kiedy tłuszcz się wytopi a boczek łdnie zrumieni dorzucić drobno pokrojone cebule i starte na tarce o grubych oczkach warzywa. Posoloć, dodać wyciśnięty przez praskę czosnek 1/2 szklanki wody i domową kostkę rosołową. Dusić do miękkości warzyw, wsypać kaszę jaglaną (jeśli płyn wyparował dodać jeszcze odrobinę wody), przykryć i dusić na  małym ogniu 15-20 minut. Spróbować nadzienie i doprawić do smaku.
Z papryk odciąć kapelusik z ogonkiem, napełnić nadzieniem, ustawić w naczyniu żaroodpornym, zalać bulionem do 1/3 wysokości papryczek i dusić około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 190-200°C.

Jeśli nie macie cierpliwości można papryki przekroić na połowę, wypełnić nadzieniem, przykryć plasterkiem ulubionego sera i zapiec w piekrniku nagrzanym do 190-200°C przez około 15-20 minut.