Całkiem przypadkiem wpadły w moje ręce jednodniowe jaja od
bardzo szczęśliwej kury. Środek lata, upały i owocowy bum na
dodatek sprawiły, że nie miałam innego wyjścia, jak tylko
uszczęśliwić ciężko pracujących, zmęczonych upałem członków
rodziny letnią rozpustą czyli biszkoptowym omletem z rozgrzanymi
słońcem malinami. Innym razem powstała też wersja ze świeżutkimi,
własnoręcznie zbieranymi jeżynami. Przepis strzeżony tajemnicą
rodzinną, ujawniam pod groźbą chłosty.
Składniki na 4 osoby:
8 dużych jaj od szczęśliwej kury
8 płaskich łyżek cukru
8 kopiatych łyżek mąki
1 łyżka oliwy z pestek winogron do
smażenia
1/2-1 kg ulubionych owoców (maliny,
jeżyny, jagody)
Żółtka oddzielić od białek. Do
żółtek dodać cukier i utrzeć mikserem na bladożółtą puszystą
masę potocznie zwaną koglem moglem. Dodać mąkę i ponownie
ucierać do dokładnego połączenia się składników (5-8 min.). Z
białek ubić sztywną pianę i dodawać partiami do masy żółtkowej,
delikatnie mieszając. Masa powinna zachować puszystość. Smażyć
na posmarowanej oliwą dobrze rozgrzanej patelni (u mnie w skali od 1
do 9 smażę na 7) po 2-3 minuty z każdej strony. Omlety mogą być
duże (2 chochle masy na jeden omlet) lub nieco mniejsze (1 chochla).
Latem podawać z sezonowymi owocami i jogurtem, zimą z konfiturami.


