Boski deser na zakończenie roku i nowa
świecka tradycja jako wróżba na następny rok. Odrobina luksusu
dla wielbicieli kawy to prosty włoski deser, który przy odrobinie
szczęścia zachwyci. Odrobina szczęścia jest potrzebna, przy
wyjmowaniu panna cotty z foremek, kiedy go zabraknie deser wyleje się
na talerz. Nie wiem gdzie i kiedy słyszałam, że idealna panna
cotta to dobra wróżba - panna która wykona deser bez wpadki będzie
doskonałą żoną. Dobrą wróżbą na nowy rok niech zatem będzie
doskonała kawowa panna cotta idealnie ścięta i wyjęta z naczynia.
Składniki:
500 ml śmietany kremówki (30%)
1/2 szklanki świeżo zaparzonej kawy
(125 ml)
50 g cukru trzcinowego
3,5 łyżeczki żelatyny w proszku
Sos:
1 szklanka wiśni bez pestek (mrożonych
lub świeżych)
4-8
łyżeczki cukru muscovado
50 ml porto
Zaparzyć kawę z czterech czubatych
łyżeczek kawy rozpuszczalnej i 1/2 szklanki wrzącej wody. Połowę
kawy wlać do garnka z grubym dnem. W drugiej połowie rozpuścić
żelatynę. Do garnka z kawą dodać cukier, podgrzewać, aż cukier
się rozpuści. Dodać śmietankę i podgrzewać na małym ogniu, aż
przy krawędzi garnka pojawią się bąbelki (nie zagotowywać).
Zdjąć z ognia, wymieszać dokładnie z resztą kawy. Ostudzić i
przelać do naczynek. Wstawić do lodówki przynajmniej na 4-5
godzin, a najlepiej na noc. Przygotować sos: wiśnie
rozmrozić. Na patelnię wsypać cukier (ilość cukru zależy od
indywidualnych preferencji), wlać porto, dodać wiśnie wraz z
sokiem. Na małym ogniu, często mieszając, odparowywać sok, aż
powstanie gęsty syrop z delikatnie ugotowanymi w nim owocami. Czas
odparowywania zależy od ilości użytego cukru. Ja wzięłam 4
łyżeczki cukru i odparowywanie zajęło mi około 10 minut. Przed
podaniem cienkim nożem odkleić masę od ścianek naczynia, dno
zanurzyć na około 25 sekund w gorącej wodzie i wyjąc deser na
talerz. Podawać polane sosem wiśniowym wraz z owocami.





