Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Mule po prowansalsku


Kolejna odsłona przepisów Akademii Kurta Schellera i po raz kolejny nic się nie zmarnowało. Co prawda muszelki były do wyrzucenia, ale po dokładnym umyciu zabrane zostały przez bardzo twórczą jednostkę. Danie zyskało ciekawy dodatek, który cudownie je dopełnia. Muszelki zostaną wykorzystane do stworzenia ozdób nie tylko choinkowych.


Składniki:
1 kg świeżych muli (po około 250g na osobę)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
2 szklanki białego wytrawnego wina
1-2 liście laurowe
1 łyżeczka ziół prowansalskich
szczypta lub dwie suszonej lawendy
1-2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju ryżowego




Mule umyć, przebrać, osuszyć. Otwarte wyrzucić*. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, a czosnek w plasterki. W głębokim garnku rozgrzać oliwę, wrzucić mule i smażyć chwilę, potrząsając garnkiem. Po kilku minutach i kilku potrząśnięciach dodać cebulę, czosnek, zioła prowansalskie i liść laurowy. Wszystko smażyć około 5 minut nadal potrząsając garnkiem. Dodać lawendę i zalać winem. Gotować około 5-8 minut aż alkohol odparuje. Podawać z bagietką. Powstały po gotowaniu muli wywar zachować zamrażając do późniejszego wykorzystania, lub podać od razu**.

*Sprawdzanie świeżości muli jest dwustopniowe. Na początek wyrzucamy te, które przed obróbką termiczną, są otwarte i po lekkim uderzeniu np. o stół nie zamykają się. Potem, już po obróbce termicznej, wyrzucamy te które się nie otworzyły.


**przepis na wspaniałe kremowe cappuccino już niebawem.


piątek, 30 grudnia 2016

Krewetki z patelni w sylwestrową noc

Kilka tygodni temu spędziliśmy jeden dzień w Akademii Kurta Schellera pilnie ucząc się i smakując specjały jakie sam mistrz proponował. Nauczyliśmy się wiele, Mistrz zdradził nam kilka swoich sekretów, ale przede wszystkim utwierdził nas w przekonaniu, że w kuchni nic nie powinno się marnować. W kuchni mistrza nawet obierki z warzyw mają swoje zastosowanie, ale o tym kiedy indziej. Nasza propozycja powstała na bazie przepisu Kurta i jest idealna na Sylwestrową noc. Delikatna w smaku i prosta w przygotowaniu oczaruje gości. Można ją przygotować praktycznie w kilka minut, między jednym tanecznym pląsem a drugim.







Składniki (4-6 osób):
36 świeżych krewetek (około 1 kg)
1 ananas
2 cytryny
1 szklanka ryżu do sushi
3-4 łyżki octu ryżowego
Olej z prażonych ziaren sezamu
orientalny sos śliwkowy
ostra papryczka chili
garść prażonego na patelni sezamu
olej ryżowy
2 patelnie (jedna żeliwna)




Wcześniej należy przygotować krewetki. Cienkimi nożyczkami naciąć pancerzyki krewetek, po stronie grzbietu, zaczynając od głowy. Usunąć jelito i opłukać krewetki. Tak przygotowane odstawić do lodówki. Teraz przygotować ryż według przepisu na opakowaniu. Ugotowany ryż wymieszać na ciepło z 2 łyżkami octu ryżowego i 1 łyżką oleju z prażonych ziaren sezamu.  Z ryżu uformować niewielkie kulki i obtoczyć je w prażonych ziarnach sezamu. Przygotować sos: pozostały ocet ryżowy wymieszać z około 2 łyżkami oleju z prażonych ziaren sezamu, 1-2 łyżkami oleju ryżowego i około 1 łyżką orientalnego sosu śliwkowego. Na koniec dodać około 1/3 drobno pokrojonej i roztartej w moździerzu papryczki chili. Ananasa obrać i kroić w kawałki wielkości frytek.  Kiedy przyjdzie czas na podanie naszego dania przygotować dwie patelnie. Jedną patelnie żeliwną lub grillową mocno rozgrzać i ułożyć na niej pokrojoną na ćwiartki cytrynę, kiedy cytryna jest podsmażona na patelnię położyć krewetki i smażyć po kilka minut na każdej stronie (aż zmienią swój kolor na różowy). W tym czasie na drugiej patelni rozgrzać odrobinę oleju ryżowego i aromatyzować go resztą pokrojonej niezbyt drobno papryczki chili. Na tak przygotowanej patelni smażyć frytki z ananasa po dwu stronach. Na każdy talerz nałożyć po kilka ananasowych frytek, kulki z ryżu, smażoną cytrynę i krewetki. Podawać z wcześniej przygotowanym sosem.