Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lipca 2019

Chłodnik ogórkowy


Pogoda iście tropikalna. Upalne dni, gorące noce, brakuje tylko krótkich ulewnych i ciepłych deszczy. Apetyt na lody i zimne napoje rośnie, schabowe i pieczone kurczaki zostają daleko w tyle. O czym marzy dziewczyna, gdy mamy taki klimat? O czymś lekkim, niskokalorycznym i łatwym do przygotowania. O czymś, czego można zrobić dużo , schować w lodówce i sięgać tam gdy tylko się zgłodnieje. O chłodniku.







Składniki:

1 litr maślanki
1/2 szklanki śmietany 18%
0,5-0,75 kg małych ogórków
1 szklanka orzechów włoskich
1/3 pęczka koperku
1 duży ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku





Ogórki obrać, 2-3 zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i lekko posolić. Resztę pokroić w małą kostkę. Koperek poszatkować tak jak lubicie (ja lubię dość drobno). Czosnek utrzeć z solą. Orzechy zalać gorącą wodę, obrać ze skórki i drobno pokroić. Wszystkie składniki włożyć do miski, wymieszać i doprawić do smaku. Dodać maślankę i śmietanę. Jeśli chłodnik będzie za gęsty można dodać jeszcze śmietany lub nawet odrobinę przegotowanej zimnej wody. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Podawać z dodatkiem prażonych orzechów i np. kilkoma listkami rukoli.




czwartek, 8 września 2016

Sałatka z ogórków na zimę



Dawno, dawno temu… zajadając zimą mizerię mojej Babci starałam się z wszystkich sił zgłębić tajemnicę, skąd ona bierze ogórki o tej porze roku. Podejrzewałam Babcię o niestosowne kontakty z którymś z podwarszawskich tzw. badylarzy. Wyobrażałam sobie nawet wielce romantyczną historię o ogromnej platonicznej miłości ogrodnika do mojej Babci. Ogrodnik wiedząc, że Babcia uwielbia ogórki hodował je specjalnie dla niej nawet zimą tak by nigdy ich nie zabrakło ukochanej kobiecie. Ot mrzonki nastolatki po lekturze książki Zwyczajne życie. Nie wpadłam na najprostszy z możliwych sposobów wyjaśnienia tej tajemnicy – nigdy nie spytałam Babci skąd je bierze. Prawdę poznałam dopiero czytając przepis na sławną zimową mizerię w odziedziczonym zeszycie z przepisami rodzinnymi: weź jedno opakowanie mrożonej mizerii Horteksu, umieść na sicie… Prysły złudzenia, nie było zakochanego ogrodnika tylko firma produkująca mrożonki. Choć w takim razie skąd zimą Babcia brała bukiety ulubionych fiołków…


 
Składniki:2 kg ogórków
½ szklanki cukru trzcinowego
duża garść suszonej bazylii
duża garść pociętego świeżego zielonego kopru
1 łyżka soli
1 ostra papryczka
2 ząbki czosnku (niekoniecznie)
około 1 szklanki octu winnego lub jabłkowego*



Ogórki umyć, pokroić w plasterki. W misce wymieszać je z solą, cukrem ziołami i drobno pokrojoną ostrą papryczką (bez nasionek). Poczekać chwilę, aż ogórki puszczą sok. Dodać ocet i ewentualnie wyciśnięty przez praskę czosnek. Wyparzyć słoiki i przekładać do nich ogórki wraz z sosem. Zamykać na spirytus i pasteryzować około 10 min.

*Ilość i rodzaj octu jest uzależniona od osobistych preferencji  

środa, 8 lipca 2015

Zielone gazpacho na letnie przyjęcie



Imieniny i urodziny obchodzę latem, a latem jak wiadomo pogoda może być różna. Planując menu na letnie imprezy zawsze biorę pod uwagę prognozę pogody. Bywały już letnie przyjęcia z temperaturą powietrza sugerującą raczej eskimoskie lato, kiedy w kurtkach  a nawet rękawiczkach rozgrzewaliśmy się grzanym winem, ale i takie kiedy marzyliśmy o odrobinie cienia niewielkim wiaterku i morzu napojów chłodzących. W tym roku jest upalnie, ale kto wie czym jeszcze pogoda nas zaskoczy. Póki co planuję,  że zimna zupa będzie mocnym punktem mojego menu na letni gorący dzień. W razie czego można będzie zamienić ją szybko na ciepłą „zupę z węża”. Taką zupę można też zabrać ze sobą do pracy czy na piknik.

 
Składniki:
0,5 kg ogórków
1 mała zielona papryka (niekoniecznie)
3 cebulki dymki (z maleńką białą częścią
20 cm kawałek pora
¼ szklanki listków bazylii
¼ szklanki koperku
1 malutka papryczka chili bez pestek (nie koniecznie)
1 ząbek czosnku
½ szklanki bulionu warzywnego
¼ szklanki oliwy z pestek winogron
sok z ½ cytryny (niekoniecznie)
garść uprażonych płatków migdałowych
sól, pieprz do smaku




Na łyżce lub 2 oleju podsmażyć drobno pokrojonego i osolonego pora i zielona paprykę (idealnie byłoby gdyby papryka była upieczona i pozbawiona skórki). Ogórki umyć, można obrać, pokroić wraz z dymką bazylią i koperkiem. Wszystkie składniki włożyć do miksera dodać wyciśnięty przez praskę czosnek, bulion i olej. Dokładnie zmiksować, doprawić solą i pieprzem oraz (jeśli lubicie) doprawić sokiem z cytryny. Ja zupę przetarłam jeszcze przez sito ponieważ moja papryka i ogórki nie zostały pozbawiona skórki. Zupę należy schłodzić przed podaniem przynajmniej przez 2 godziny. Podawać posypaną prażonymi migdałami lub z dodatkiem grzanek – to w wersji glamour. W wersji mniej wytwornej można zrobić do niej kluseczki lub zjeść ją z dodatkiem 1-2 kostek lodu.
Do zrobienia moich klusek użyłam tego co pozostało na sicie po przecieraniu zupy. Dodałam jedno jajko, mąkę z cieciorki i sól. Wyszły takie delikatne kładzione zielone kluseczki.