Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lipca 2019

Chłodnik ogórkowy


Pogoda iście tropikalna. Upalne dni, gorące noce, brakuje tylko krótkich ulewnych i ciepłych deszczy. Apetyt na lody i zimne napoje rośnie, schabowe i pieczone kurczaki zostają daleko w tyle. O czym marzy dziewczyna, gdy mamy taki klimat? O czymś lekkim, niskokalorycznym i łatwym do przygotowania. O czymś, czego można zrobić dużo , schować w lodówce i sięgać tam gdy tylko się zgłodnieje. O chłodniku.







Składniki:

1 litr maślanki
1/2 szklanki śmietany 18%
0,5-0,75 kg małych ogórków
1 szklanka orzechów włoskich
1/3 pęczka koperku
1 duży ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku





Ogórki obrać, 2-3 zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i lekko posolić. Resztę pokroić w małą kostkę. Koperek poszatkować tak jak lubicie (ja lubię dość drobno). Czosnek utrzeć z solą. Orzechy zalać gorącą wodę, obrać ze skórki i drobno pokroić. Wszystkie składniki włożyć do miski, wymieszać i doprawić do smaku. Dodać maślankę i śmietanę. Jeśli chłodnik będzie za gęsty można dodać jeszcze śmietany lub nawet odrobinę przegotowanej zimnej wody. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Podawać z dodatkiem prażonych orzechów i np. kilkoma listkami rukoli.




czwartek, 26 marca 2015

Sosy do świątecznych potraw, do wiosennych sałatek itp.



Podobno każda perfekcyjna pani domu w tym okresie ma już ciasno zapisane kartki kalendarza, tym co trzeba zrobić i przygotować w przedświątecznym czasie. Zaplanowane menu i ustalony porządek wiosennego sprzątania. Jednym słowem wszystko idealnie zaplanowane. Były też czasy, które niejako wymuszały takie planowanie, kiedy to gospodarz domu, potocznie zwany dozorcą, miał listę „do pralni” i „do trzepaka”. Przed świętami należało zapisać się na stosowna listę, żeby skorzystać z wspólnej przestrzeni pralni, suszarni, czy też trzepaka. Dodam, że były to czasy kiedy pralka typu Frania nie była ogólnie dostępna, a wszem i wobec królowała tara. Kto jeszcze wie co to takiego to doskonale rozumie dlaczego w tamtym czasie, jak grzyby po deszczu, NIE powstawały siłownie i tzw. gimy.  No cóż ja niestety, bądź stety nie należę do tak perfekcyjnie przygotowanych do tematu osób. Mój kalendarz świeci pustkami, menu nie zaplanowane, idę na żywioł. W poszukiwaniu czegoś nowego na świąteczny stół skupiłam się na poszukiwaniu czegoś zdrowego co pozwoli choć w minimalnym stopniu uniknąć chorób cywilizacyjnych i stanie w opozycji do tłustych szynek, pasztetów i majonezów. Oczywiście bez przesady tradycja to jednak tradycja. W swych poszukiwaniach wpadłam na ciekawy artykuł i zawarty w nim przepis na pyszny, zdrowy sos do sałatek, który znakomicie można wykorzystać do świątecznych mięs i pasztetów. Sos i moje jego wariacje jest na bazie kurkumy, która pomaga w regeneracji wątroby i usuwaniu z niej toksyn; regeneruje komórki mózgu, poprawia funkcje poznawcze; zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na Alzheimera; działa przeciwzapalnie, a co najważniejsze zawarta w niej kurkumina zwalcza komórki nowotworowe.

 

Składniki:
1 ząbek czosnku
1 duża łyżka oleju kokosowego/oliwy z oliwek*
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka musztardy francuskiej
2 łyżeczki octu balsamicznego/ domowego octu jabłkowego/ sok z ¼ cytryny
1 łyżeczka kaparów (opcjonalnie)
2-4 łyżki musu jabłkowego/musu z mango/dżemu mirabelkowego
solidna szczypta soli himalajskiej
solidna szczypta pieprzy czarnego świeżo mielonego
solidna szczypta oregano lub innych ulubionych ziół






Olej kokosowy postawić przy ciepłym kaloryferze lub np. czajniku. W tym czasie rozetrzeć ząbek czosnku z solą, pieprzem, kurkumą i ziołami. Dodać musztardę, ocet i olej kokosowy. Energicznie wymieszać i na końcu połączyć z musem owocowym i rozdrobnionymi kaparami. Wstawić do lodówki. Jeśli zrobimy gęstszy sos to będzie idealnie pasował do mięs, pasztetów i serów, zaś w wersji bardziej płynnej świetnie pasuje do wiosennych sałatek.

*oliwę można zastąpić roztartą widelcem połową małego awokado, ale wtedy nie dodajemy musu owocowego.

Uwaga: aby mikstura spełniła swoje zadanie i miała też działanie terapeutyczne (żeby nie rzec lecznicze) wszystkie jej składniki powinny pochodzić z dobrego źródła powinny być organiczne.