Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapary. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 czerwca 2014

Wielka głowa i mandolina czyli carpaccio

W pierwszym odruchu tytuł miał być inny „Wielka głowa na szafocie”, ale wydało mi się to bardzo brutalne i krwiożercze. Szafot zamieniłam na mandolinę, ale wbrew pozorom nie będzie tu nic o muzyce, jako że talentu muzycznego u mnie brak. Brak talentu mnie dziwi do tej pory, ale pogodziłam się już z tym faktem mimo, ze jeden dziadek był śpiewakiem operowym, drugi z wykształcenia pianistą. A ja, no cóż, z moim pięknym głosem to tylko pod mostem siedzieć i ratunku krzyczeć (cytat z dziadka dotyczył wprawdzie mojej mamy, ale idealnie pasuje także do mnie). Słuch podobno mam, ale nie do końca muzyczny. Najwyraźniej wyrodziłam się ze stada umuzykalnionej rodzinki. Tytułowa mandolina to przyrząd do ciachania, szatkowania lub ścinania w plastry, a wielką głowę już znacie. Tym razem wystąpi w roli surowej, zamarynowanej w oliwie przedstawicielki rodu kapustowatych.



Składniki:
2 spore kalarepki
2 ząbki czosnku
2-3 suszone ostre papryczki
kilka ziarenek pieprzu
po 1 łyżeczce ulubionych ziół (np. oregano, bazylia lub tymianek i cząber)
około 1,5 szklanki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia (ja wykorzystałam oliwę z suszonych pomidorów)
1 łyżka kaparów
1 łyżka koperku






Kalarepkę pozbawić liści, obrać, pociąć na mandolinie w cieniutkie plasterki. Układać w dużym słoju i każdą warstwę posypać odrobiną suszonych ziół i pociętym w plasterki czosnkiem i zgniecionymi ziarnami pieprzu. Wszystko dokładnie zalać oliwą dbając o to by dotarła do każdego plasterka kalarepy. Na koniec dodać jeszcze (jeśli lubicie) suszoną ostrą papryczkę. Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin (można na całą noc). Zamarynowaną w ten sposób kalarepkę układać na talerzu odsączając ją z nadmiaru oliwy. Podawać posypaną kaparami, świeżym koprem, lekko posypaną solą morską (niekoniecznie) ja dodatkowo posypałam ją cienko pokrojonymi suszonymi pomidorami w oliwie.  



środa, 8 stycznia 2014

Tatar z łososia


„Wszystko już było rzekł Ben Akiba, a gdy nie było śniło się chyba”. To bardzo pasujący tu cytat z Kabaretu Olgi Lipińskiej, choć nie chodzi o politykę, a tylko o zwykły tatar z łososia. Myślałam, że na ten temat powiedziano już wszystko, ale spróbowałam tatara przygotowanego przez mojego męża i doszłam do wniosku, że wart jest rozpowszechnienia i puszczenia w eter. Trochę przewrotne spojrzenie na tatara. To co marynowane jest świeże, a to co surowe gotowane i wędzone.





Składniki (2 porcje):
200 g wędzonego łososia
2 jajka gotowane na twardo
1 średni świeży ogórek (wąż)
kilka kaparów
1 łyżka oliwy z oliwek
sól i świeżo mielony czarny pieprz
kilka kropel tabasco
koperek do ozdoby








Łososia posiekać drobno ostrym nożem, wymieszać z posiekanymi kaparami, łyżką oliwy, przyprawić do smaku pieprzem i kilkoma kroplami tabasco. Jajko obrać, pokroić drobno w kostkę, posolić, dodać pieprzu i kilka kropel oliwy i tak samo pokroić i przyprawić umytego ogórka (razem ze skórką). W ringu układać warstwami 2/3 łososia, potem jajko, ogórka. Na koniec przykryć resztą łososia. Wyjąć z ringu i ozdobić niewielką ilością (około łyżeczki) ogórka. Na powstałej piramidce ułożyć kawałek koperku.  


wtorek, 22 października 2013

Tatar z dyni inspirowany „klasykiem” Michela Roux


„Wyhodowana” w domu wegetarianka znacząco wpłynęła na nasz domowy jadłospis. Do tej pory jadaliśmy dużo warzyw, jednak zwykle jako dodatki, tło dla dań mięsnych. Teraz, częściej niż zwykle, warzywa grają główne role na naszych talerzach, zmuszając nas do większej inwencji w tworzeniu potraw. Tak właśnie powstał tatar z dynią w roli pierwszoplanowej i moim zdaniem taka dynia zasługuje na nagrodę dla aktorki pierwszego planu. Na Oskara za reżyserię zaś, męska część dżemdżusa, która po szkoleniu u Michela Roux stworzyła tą kreację.  



Składniki (4 porcje):
400 g dyni
3-4 łyżki kaparów
3 szalotki
3-4 ogórki konserwowe
garść (duża) siekanej natki pietruszki
1-2 łyżeczki tabasco (dopasujcie jego ilość do własnych upodobań)
2 łyżki oliwy z oliwek
4 jajka od szczęśliwej kury
sól



Dynię oczyścić z nasion, nakłuć widelcem, posolić, skropić oliwą i piec w nagrzanym do 180 C piekarniku przez około 30 minut.
Szalotki obrać, drobniutko pokroić, posolić i odstawić. Ogórki, kapary drobno posiekać. Ostudzoną dynię pokroić w kosteczkę podobnie jak mięso na tatar. Wymieszać wszystkie składniki, doprawić solą, dodać tabasco (ja lubię ostrzejsze smaki, więc daję 2 łyżeczki) i oliwę. Jeszcze raz dokładnie wymieszać. Na talerzu uformować, za pomocą ringu, zgrabną piramidkę z dyniowego tatara, na szczycie której spocznie jajko w koszulce.

Przygotowanie jajka w koszulce
Do głębokiego garnka wlewamy wodę do wysokości około 10 cm. Dodajemy 3 łyżki białego octu winnego i doprowadzamy do wrzenia. W tym czasie wybijamy jajko do małej miseczki, z której łatwo będzie przelać jajko do wrzątku. Jajko gotujemy około 1,5 minuty, wyjmujemy i wkładamy na minutę lub dwie do wody z kostkami lodu by zatrzymać proces gotowania.

Uwaga. Jajko należy wlać dokładnie w miejscu wrzenia wody. Na tą ilość wody i octu nie więcej niż cztery jajka naraz.

Jajko w koszulce najlepiej udaje się z bardzo świeżych jaj, w których białko jest zwarte i przypomina delikatną galaretkę, a nie z takich których białko rozlewa się jak woda. 


Przepis bierze udział w festiwalu dyni na blogu Bea w kuchni



























poniedziałek, 7 października 2013

Czerwono-zielono-białe – nadziewane papryczki chilli inspirowane The Naked Chef

Zastanawiałam się długo co przygotować na kolejną batalię z Bistro de Jenna. Temat: kolory czerwony, zielony i biały. Nagle poczułam się jak pomysłowy Dobromir, któremu pomysł, jak mała piłeczka, kiełkuje w głowie i ... BUM jest.
Przecież od lat, o tej porze roku, przygotowuję nadziewane papryczki chili. Czerwone, zielone nadziane białym. Tak intensywnie myślałam, że nie zauważyłam, jak termin batalii przeszedł obok mnie.


Składniki*:
Około 1 kg papryczek chili z przewagą czerwonych**
1 litr oliwy z oliwek (nie musi być z pierwszego tłoczenia)
około 700 mil oliwy z pierwszego tłoczenia

Nadzienie I (na około 1 kg papryczek)
500-700 g sera feta
słoiczek pesto (190 g)
½ słoiczka kaparów (słoiczek 200 g)
lub
Nadzienie II (na około 1 kg papryczek)
500-700 g sera feta
2 garście orzechów włoskich
½ pęczka drobno pokrojonej zielonej pietruszki/koperku


Założyć rękawiczki, papryczkom odkroić tzw. łebki, usunąć nasionka. Ułożyć je w naczyniu żaroodpornym i piec pod przykryciem w nagrzanym do 180 C piekarniku przez 50-60 minut. Długość pieczenia zależy od używania termoobiegu (z termoobiegiem pieczemy krócej). Papryczki pozostawić w oliwie do ostygnięcia. Oliwę zlać do ciemnych szklanych butelek. Przyda się idealnie do sałatek, makaronów, pizzy czy np. smażenia aromatycznej pikantnej jajecznicy. Przygotować nadzienie mieszając rozdrobnioną widelcem fetę z pesto i drobno pokrojonymi kaparami. Napełniać papryczki i ścisło układać je w dużym pojemniku. Pięknie wyglądają w szklanych słojach z „szerokim wejściem”. Niestety nie mieszczą się w mojej lodówce w takich pojemnikach. Ułożone papryczki zalać oliwą exstra vergine i odstawić na 1 dzień do lodówki. Doskonałe jako przekąska do drinków.

Nadzienie II
Orzechy drobno posiekać razem z pietruszką. Wymieszać z rozdrobnioną widelcem fetą. Jeśli nadzienie wyda Wam się za suche dodajcie łyżeczkę oliwy z pieczenia papryczek.

*Proponuję pierwszy raz robić papryczki z połowy składników.

** Kupujcie papryczki zdrowe, jędrne i jednakowych wymiarów. Raczej krótsze i szersze niż chude i długie. Łatwiej się je napełnia.


Uwaga: jeśli zostanie wam nadzienia to można go wykorzystać jako farsz do ravioli.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Trzykolorowy prezent makaronowy

Dzień Matki zaowocował prezentami kulinarnymi. Torba włoskich smakołyków ukrywała w swoim wnętrzu miedzy innymi ręcznie robiony makaron. Danie zrobione z przepisu na opakowaniu bardzo smakowało wszystkim choć było bardzo proste.

Składniki:
Makaron włoski 500g
2–3 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
3–4 garście rukoli
1–2 ząbki czosnku
2–3 łyżki poszatkowanego świeżego oregano
1 łyżka kaparów
tarty ser
sól, pieprz

Makaron ugotować (wg opakowania 18 minut), odcedzić pozostawiając odrobinę wody w filiżance.
Przełożyć makaron do garnka, dodać wyciśnięty przez praskę, kapary, świeże oregano. Polać oliwą i dodać umytą rukolę. Jeśli makaron wyda wam się za suchy można dodać odrobinę wody z gotowania, lub oliwy. Posypać serem i wymieszać.