Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwone papryczki chilli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwone papryczki chilli. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 września 2015

Orzechowa deska z mulami



Zakochana w pięknym, niepokornym drewnie z orzecha włoskiego czekałam i czekałam, a on obiecywał i obiecywał, aż pewnego dnia doczekałam się.  Zaprosił do kuchni i na cudnej desce podał równie doskonałe mule. Deska niesamowita o niezwykłym rysunku słoi i urzekającym kolorze. Mule fantastyczne i aromatyczne, deska piękna czegóż chcieć więcej. Nie zamulam oto przepis.

 




Składniki (na 4 osoby)
450 g muli (mrożonych bez skorupek) lub świeżych
2 duże cebule
1 czerwona papryka
1 płaska łyżka curry
½ łyżeczki chilli lub cayenne
2 ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku
olej ryżowy do smażenia
garść siekanego koperku do posypania





Na rozgrzanym oleju podsmażyć na złoto pokrojoną w kostkę i posoloną cebulę. Dodać przyprawy i pokrojoną w kostkę paprykę. Dusić 2-3 minuty. Następnym krokiem jest dodanie zmiażdżonego czosnku i rozmrożonych muli (jeśli używacie świeżych musicie pamiętać o dokładnym oczyszczeniu ich z piasku) i smażyć 3–5 minut. Pod koniec smażenia dodać odrobinę czarnego pieprzu, pieprzu  cayenne oraz kilka łyżek wody. Podawać obficie posypane koperkiem z młodymi ziemniakami i szklaneczką schłodzonego białego wina.




niedziela, 27 stycznia 2013

Dżem z chili



Dzwoni telefon: wpadniemy na momencik, jesteśmy w okolicy.
Niespodziewani goście to radość i panika w jednym. Choćby wpadli tylko na chwilę głupio tak o tzw. „suchym pysku”. No właśnie, oczywiście z racji diety, w domu nie ma nic słodkiego, żeby nie kusiło. Co robić. Chwila zastanowienia i wybór pada na dżem z chili, który zawsze mam w zapasie i krakersy ze sklepu blisko domu. Nieoczekiwany smak słodkiego, a jednocześnie pikantnego dżemu w połączeniu z chrupiącymi rozmarynowymi krakersami zaskoczył nie tylko moich gości. Przy kieliszku czerwonego wina i miedzy jednym a drugim chrupnięciem z ust miłych przybyszy słychać było: bomba, hit sezonu, skąd go wzięłaś? 
 

Składniki:

około 1,5 kg czerwonych papryczek chili (przed pozbawieniem szypułek i nasion)

1 puszka ciętych pomidorków (400 gram)

1 kartonik pulpy pomidorowej (500 gram)

½ szklanki cukru trzcinowego

2-3 łyżki octu  winnego

1-2 łyżki octu balsamicznego
sól do smaku

Chili umyć, usunąć nasionka i szypułki, pokroić w cieniutkie paseczki, a potem w drobną kostkę.*
Razem z resztą składników przełożyć do rondla i smażyć na małym ogniu, aż odparuje mniej więcej połowa płynu. Spróbować i doprawić solą do smaku. Tak jak każdy dżem, w czasie odparowywania, trzeba go mieszać. Kiedy konsystencja dżemu jest już taka jaką lubicie przekładać do wyparzonych słoiczków** i pasteryzować.



Uwaga: Nie można dokładnie określić czasu przygotowywania dżemu, gdyż jest to uzależnione od zawartości wody w papryczkach i ilości soku pomidorowego w puszce. Dżem jest gotowy, gdy przypomina swoją konsystencją koncentrat pomidorowy.

*Proponuję do przygotowywania chili użyć rękawiczek jednorazowych. Jeśli kapsaicynę (substancja zawarta w papryczkach chili) używa się do produkcji gazu pieprzowego i gazów łzawiących to sami rozumiecie co was czeka, gdy przypadkiem dotkniecie oka, lub innej części ciałą.


**Polecam użycie małych słoiczków, dżem jest naprawdę ostry.


Dżem powstał przypadkowo, a inspirowany był ostrym dodatkiem do mięs pieczonych Jamiego Olivera. Ja podawałam go kilkakrotnie jako dodatek do serów, wędlin, krakersów, grzanek także do meksykańskich kukurydzianych chipsów.