Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

Deser z kaszy jaglanej bez cukru

Przemyt – czy aby zawsze to coś nagannego? Coś co zasługuje na bezwzględne potępienie. Przemytników należy ścigać i przykładnie karać? Czy nikt z nas nigdy, niczego, nigdzie nie przemycił? A co z przemycanymi w sosie do spaghetti warzywami, natką pietruszki w lanych kluskach, szpinaku w kotletach mielonych itp. itd. W takim razie muszę się przyznać jestem winna, zdarzało mi się przemycać takie rzeczy wielokrotnie. Przemycałam też, niekoniecznie lubianą, kaszę jaglaną w budyniu. Jestem przemytnikiem!



Składniki:
0,5 szklanki kaszy jaglanej
1,0-1,5 szklanki wody
1 puszka mleka kokosowego
garść rodzynek
10-15 daktyli bez pestek



Kaszę jaglaną gotować 10-15 minut w wodzie. Rodzynki i daktyle namoczyć (jeśli używacie świeżych daktyli to nie trzeba ich moczyć). Do ugotowanej kaszy dodać pokrojone na drobniejsze części daktyle i odsączone rodzynki. Zmiksować na gładką masę*. Dodać puszkę mleka kokosowego, wymieszać i podgrzewać na małym ogniu, ciągle mieszając jeszcze kilka minut. Podgrzewam po to by składniki dobrze się połączyły. Przełożyć do miseczek, zostawić do ostygnięcia. Przed podaniem przybrać ulubionymi owocami.

*Zmiksowaną masę można jeszcze przetrzeć przez gęste sito dla uzyskania gładszej konsystencji.


czwartek, 24 października 2013

Drinknięte babeczki bez pieczenia

Kiedy piekarnik odmówi posłuszeństwa i postanowi sobie zrobić wolne, a rodzina pragnie czegoś słodkiego i nie jest to budyń. Kiedy macie za mało czasu na sernik na zimno lub wytworną wielokolorową galaretkę. Kiedy chcecie zaskoczyć rodzinę lub znajomych niecodziennym smakiem, wtedy powinniście sięgnąć po ten przepis. Przepis, na który natknęłam się w internecie (couple cooks), a który wydał mi się idealny na takie okazje.



Składniki:
1 szklanka daktyli (ciasno upakowanych)
1 szklanka migdałów
szczypta soli morskiej
1 szklanka śmietany kremówki
1,5 łyżki cukru pudru/ 1 łyżeczka stewii w proszku
1 średnia limonka (skórka i 2 łyżki soku)
1-1,5 łyżeczki tequili



W blenderze zmielić migdały z dodatkiem soli, mielić dalej dodają po kilka daktyli naraz, aż do uzyskania dość łatwo lepiącej się masy. Trwa to tylko dosłownie kilka minut. Teraz trzeba przygotować blaszkę do pieczenia mufinek, którą smarujemy olejem. Ja dodatkowo wyłożyłam foremki folią spożywczą. Wypełniamy foremki „ciastem” tworząc dość cienkie foremki-babeczki i wstawiamy na 30 minut do zamrażarki. Z limonkowej skórki przygotować cieniutkie wstążeczki, które posłużą nam potem do ozdoby babeczek. Wycisnąć sok z limonki. Śmietanę ubić z cukrem pudrem, pod koniec ubijania dodać sok z limonki i tequilę. Babeczki wyjąć z zamrażarki, dzięki użyciu foli spożywczej bardzo łatwo wyjdą z blaszki. Każdą babeczkę wypełnić lekko pijaną bitą śmietaną i ozdobić wstążeczkami ze skórki limonki. Deser o zaskakującym smaku margarity gotowy.

Uwaga. Śmietana lepiej się ubije jeśli wcześniej spędzi około 0,5 godziny w lodówce.

Można wykonać też wersję z truskawką - truskawkowa margarita też jest dobra.