Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2013

Czerwone korale, czerwone niczym... pomidorki koktajlowe


Obrodziły na dzikich polach malutkie, czerwoniutkie i bardzo słodkie grona pomidorków koktajlowych z sadzonek Dziadka. Niby korale na wiejskim odpuście wiszą na krzakach, jak na straganach. Tylko brać i ... no właśnie? Na próbę wpakowałam je do słoików i korzystając  z podpowiedzi bloga W kuchennym oknie, zamarynowałam. Co z tego wyniknie, zobaczymy, wyglądają cudnie. Jeśli chcecie to eksperymentujcie razem ze mną teraz pomidory mają najlepszy smak.

 


Składniki nieco zmodyfikowane:
500 g pomidorków koktajlowych
1,5-2 szklanki octu winnego (6%)  - w oryginale 1 szklanka, ale na tą ilość pomidorków było za mało marynaty
1 łyżka cukru (w oryginale 2)
1 łyżeczka soli
1 ostra papryka
4-5 ząbków czosnku (w oryginale 1)
1 łyżeczka gorczycy (w oryginale 1 łyżka)
po 1 listku laurowym na słoik
1 łyżeczka ziaren pieprzu
po 1 łyżeczce ziół prowansalskich/czubricy zielonej na słoik




 
Pomidorki umyć, pozbawić szypułek (ja do jednego słoiczka, na próbę,  dałam z szypułkami - takie były piękne), ułożyć w wyparzonych słoikach. do każdego słoika wsypać po 1/2 -1 łyżeczce ziół ( w zależności od wielkości słoika i upodobań).  Przygotować zalewę: do octu wrzucić resztę składników, zagotować. Gorącą zalewą napełniać słoiki tak by w każdym z nich znalazł się listek laurowy, czosnek pieprz, gorczyca i kawałek papryczki. Gorące słoiki zamykać i nie pasteryzować. Ja zamykam na spirytus tak jak moja babcia. Na wieczko słoika nalewam kilka kropli spirytusu, podpalam zapałką i szybko zakręcam słoik. Zasysa się idealnie, trzeba tylko uważać bo nakrętka szybko się nagrzewa. Ja używam ściereczki do naczyń i rękawicy kuchennej.






Są według autorki doskonałym pikantnym dodatkiem do mięs i wędlin.