środa, 4 czerwca 2014

Przekręt z caprese w roli głównej

Przekręt tu, przekręt tam, co tydzień, czytam albo słyszę o jakimś przekręcie. W polityce, w gospodarce, w bankowości, są przekręty wielkie i małe i choć zwykle nie popłacają to czasem zdarzają się takie, które budzą podziw. Ocean's Eleven mój, kiedyś, ulubiony film, to przykład przekrętu inteligentnego i powiedzmy, że w słusznej sprawie. Choć o bohaterach tego przekrętu wiemy to i owo, a przede wszystkim że nie są kryształowo czyści, to jednak budzą naszą sympatię, podziwiamy ich spryt i perfekcyjny plan intrygi. Przekręt w kuchni może skończyć się nie najlepiej, ale tym razem mam wrażenie, że udało się całkiem dobrze. W przekręcie udział brała rodzina, która zupełnie nie zorientowała się jaki będzie efekt końcowy intrygi. Bohaterem została nic nie podejrzewająca włoska sałatka caprese. Któż jej nie zna, są jej zwolennicy i przeciwnicy, ale wszyscy wiedzą, że kryształowo idealny smak sałatki zależy od doskonałych oryginalnych składników. A co zrobić jeżeli nie mamy dostępu do idealnych składników. Wieczorem burza jednego mózgu, potem rozpisałam plan intrygi za cel biorąc rodzinę. Następnego dnia wykonanie planu, a wieczorem spektakularny finisz. Oceńcie sami czy się udało, dodam że nie było ofiar śmiertelnych, a jeden osobnik zjadł dwie porcje.



Składniki (5 porcji):
450 g dojrzałych ale twardych pomidorów
2 opakowania 125 g mozzarelli
300-400 g chleba tostowego pełnoziarnistego*
solidny pęczek świeżej bazylii
około 1/4 szklanki dobrej oliwy z oliwek
sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka suszonej bazylii




Pomidory umyć, osuszyć i pokroić w dość drobną kostkę, w podobnej wielkości kostkę pokroić mozzarellę, bazylie porwać na kawałeczki. Składniki wymieszać w misce, dodać oliwę i suszoną bazylię, osolić i przyprawić do smaku świeżo mielonym pieprzem. Odstawić na mniej więcej godzinę. W tym czasie przygotować małe foremki (lub filiżanki). Wyłożyć je folią spożywczą tak żeby jej kawałki wystawały i pozwoliły potem na przykrycie zawartości. Kromki chleba tostowego rozwałkować na grubość około 3-4 mm. (im cieńsze tym lepsze). Z części rozwałkowanych kromek wykroić denka o średnicy takiej jak foremki, resztę pokroić na prostokąty, którymi wykładamy, na zakładkę, foremki. Tak przygotowane naczynka napełnić mieszaniną caprese, dość dokładnie ugniatając. Mieszaniny nie odsączamy z powstałego sosu. Napełnione foremki przykrywamy resztą wystających po brzegach kromek chleba, na koniec przykrywając chlebowym denkiem i pozostałą na zewnątrz folią spożywczą. Przygotowane w ten sposób foremki wstawić na noc do lodówki. Podawać z sosem z oliwy zielonej pietruszki i czosnku i np posypane kwiatkami szczypiorku.
Sos:
Pęczek natki pietruszki lub bazylii, ząbek czosnku, 4-5 łyżek oliwy z oliwek, sól, pieprz do smaku zmiksować blenderem i gotowe.

* ilość chleba zależy od wielkości foremek. Ja użyłam foremek do deserów o średnicy 7 cm.

76 komentarzy:

  1. O rany! Czemu na wieczór tak kusisz? Wygląda to smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczór to idealna pora na planowanie :)

      Usuń
  2. no własnie czemu tak kusisz?? wygląda obłędnie, ale to nie sałatka, ale już kanapka w nowoczesnej formie ( obłędnej oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie patrzyłam na to w ten sposób, ale właściwie masz rację to jest w pewnym sensie kanapka, :)

      Usuń
  3. Niezły przekręt i bardzo smaczny...myślę, że zapiekany też byłby niczego sobie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra rada, następnym razem zapiekę ciekawe co z tego wyniknie :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł *.* Cudownie wygląda, a tak dobrane składniki to już połowa sukcesu. Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zapraszam do próbowania :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba ten przekręt :) Myślałam że to jest zapieczone, ale się zdziwiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda jak zapieczone dzięki pełnoziarnistemu tostowemu pieczywu, ale muszę wypróbować też wersję z piekarnika.

      Usuń
  6. To juz chyba tradycja tego blogu, ze przepis nieskomplikowany, zdjecia piekne, a calosc wykwintna...jakby od niechcenia!.
    P.S. Aniu odpisalam Ci pod galami truskawkowymi. Zajrzyj tam jesli tego nie zrobilas.Dowiesz sie,ze weekend uplynal nam dzemdzusowo:)
    Libra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu komentarz ukazał się, jakimś dziwnym zrządzeniem losu, dopiero teraz. Maczała w tym palce cyberprzestrzeń, trza będzie pociągnąć ją za odpowiedzialność :)

      Usuń
  7. Świetny przekręt. Pomysł genialny. Bardzo smaczne są te babeczki i jakie oryginalne. Przepis skradnę, wykorzystam i będę smakować :)
    P.s. Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie jestem ciekawa jak będą Ci smakowały.

      Usuń
  8. łał! pomysł jest świetny... ciekawe jak takie cudo smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie ich smak trudno jest opisać. Jedno jest pewne. Pieczywo przez całą noc wchłania oliwę, sok z pomidorów i przyprawy i zupełnie pieczywem nie smakuje.

      Usuń
  9. Opis na wstępie wymiata! :D
    P.S. Rozumiem, że kwiatki szczypiorku można jeść? :) Nie miałam pojęcia. Całość jak zawsze wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatki szczypiorku, cebuli i czosnku jadalnego są nieco delikatniejsze w smaku i doskonałe do sałatek oraz dekoracji np mini kanapek.

      Usuń
  10. hmmm chetnie wypróbuje. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zapraszam do próbowania :)

      Usuń
  11. Bardzo fajna propozycja na chleb tostowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zamaskują także brak perfekcyjnych składników sałatki.

      Usuń
  12. Pyszne, pożywne i na pewno świetnie syci :)
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna porcja zwykle wystarcza do zaspokojenia dużego apetytu, bywają jednak tacy, którzy potrzebują dokładki;)

      Usuń
  13. Znów zaskoczenie sięgnęło zenitu:) któż to widział,żeby tak w biały dzień chwalić się przekrętem? :)))Pomysł rewelacyjny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się wahałam, czy przyznać się do tego publicznie, ale zachęciła mnie rodzina i ilość przekrętów w mas mediach znacznie poważniejszego kalibru. W końcu nikogo nie otrułam :)))

      Usuń
  14. To dopiero pomysł! Jak dla mnie rewelacja :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale odjazd! Ha, świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda wspaniale! ;)
    Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskromnie mówiąc smakuje też niczego sobie :)

      Usuń
  17. Najpyszniejszy przekręt świata! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na przekręt urodził się niespodziewanie tym bardziej cieszy, że się podoba

      Usuń
  18. Wczoraj bylam jedna z pierwszych komentujacych I gdzie moj wpis??? To dopiero przekret:)
    Bylo tak...To juz standart na tym blogu, ze przepis zawiera nieskomplikowane skladniki, zdjecia sa piekne, a calosc wykwintna tak od niechcenia jakby!
    Byla namowa abys zajrzala(jesli tego nie zrobilas) pod galy truskawkowe I przeczytala co Dzemdzusowego przygotowalam w miniony weekend. Dzisiaj nie musze zachecac, wiem, ze czuwasz nad caloscia, przeczytalam Twoja Aniu odpowiedz,
    Mam pytanie czy przyprawy do gulaszu pomidorowego uzywalas zmielone ,czy cale ziarenka?
    Poszlam na kompromitacje jak mawia pewien zartownis czyli na kompromis I troche rozgniotlam je w mozdzierz:)
    Gdy przeczytam ze zrozumieniem jak stworzyc naczynka to na pewno danie to zagosci na naszym stole!
    Libra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypraw do gulaszu używam podobnie jak Ty idąc na kompromitację, ziarenka ucieram w moździerzu, ale nie na bardzo miałko.
      Co zaś do naczynek na sałatkę to jeśli masz wątpliwości, które wynikają tylko i wyłącznie z winy nieudolnego opisu i mojego braku talenty do tłumaczenia, to chętnie je rozwieję, udzielając odpowiedzi.

      Usuń
  19. Przekręt w pełni profesjonalnie przygotowany, przeprowadzony i....udokumentowany :))
    Chętnie wezmę w takim udział niebawem.... by sprawdzić jak smakuje bazkarne robienie takich przekrętów... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robienie takich przekrętów niestety nie jest całkiem bezkarne, nadmiar wchodzi w biodra :)) Mimo to polecam bardzo bo stosowane z umiarem daje satysfakcję smakową :)

      Usuń
  20. Przekręt idealny! Z wielką przyjemnością wezmę w nim udział:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do wspólnego przekrętu w najbliższym czasie - u nas będzie powtórka.

      Usuń
  21. Takie przekręty to ja rozumiem <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzina to nawet do takich przekrętów zachęca :)

      Usuń
  22. Wyglądają obłędnie i muszą równie fantastycznie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam bardzo dużo bazylii, więc po rozkrojeniu rozniósł się dookoła zapach bazylii co bardzo wzmocniło odczucia smakowe :))

      Usuń
  23. ale przekręt! :) takie to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, nieskromnie mówiąc, niczego sobie przekręt :)

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy pomysł! Muszę wypróbować ten sposób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, mam nadzieję że polubisz ten przekręt tak jak my :)

      Usuń
  25. Zapraszam na Elegancka.pl! Tam inspiracja na podstawie jednego z Twoich wpisów!
    http://www.elegancka.pl/kulinaria/domowa-zupka-blyskawiczna

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam, że wykorzystałaś nasz wpis. Dziękujemy i polecamy się na przyszłość :)

      Usuń
  26. A kto zjadł te dwie porcje? Zamawiam u Ciebie takie caprese na chrzciny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie porcje pożarł ten sam osobnik, któremu od ust odjęłaś awokado. Zamówienie przyjęte. Mam nadzieję, że na chrzcinach będzie Izaura.

      Usuń
  27. Wygląda doskonale i robi ogromne wrażenie. Z pewnością spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przekręt niezły z chlebem tostowym. Cudnie to wygląda i pomysłowo. Na pierwszy rzut oka nie domyśliłam się dopiero po przeczytaniu. Rodzina na pewno była zachwycona. Też myślałam że zapieczone jest :-) pozdrawiam piękne foty jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełnoziarniste pieczywo tostowe rzeczywiście imituje zapieczenie. :)

      Usuń
  29. Prezentuje się doskonale :) Zdjęcia jak zwykle powalają na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor zdjęć bardzo dziękuje za uznanie :)

      Usuń
  30. oby więcej tego typu przekrętów :) udał się znakomicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy się starać wykombinować jeszcze jakąś ciekawą intrygę, którą, mam nadzieje, uda nam się upublicznić.

      Usuń
  31. Taki przekręt to ja jestem w stanie zrozumieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam także spróbować, nabiera jeszcze innego znaczenia :D

      Usuń
  32. Fantastyczny wpis, z humorem i inteligentnie:) Pyszny przekręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskie ukłony w podzięce za komplementy :)

      Usuń
  33. Taki przekręt, że aż sama wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, mam nadzieję że polubisz :)

      Usuń
  34. Super. Nadaje się do programu "Jak to jest zrobione?"

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja myślałam, że to zapiekłaś :) tak to zakręciłaś;)
    Biorę pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł oddaję w dobre ręce (Twoje) :)

      Usuń