Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winogrona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winogrona. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Przetwórnia winogron cz. I – dżem winogronowy z rozmarynem

Niestety nie mieszkam na południu Europy, nie mam winnicy ani w Hiszpanii, ani we Francji, ani w innej części świata, czego szczerze żałuję bo kocham winogrona. Klimat jaki jest każdy widzi. Na dzikich polach rosną wprawdzie winogrona, ale daleko im do szlachetnych z urodzenia kuzynów. Do niedawna z tych winogron powstawało wino, lepszych lub gorszych lotów, które kończyło żywot jako destylat za sprawą Dziadka. Od czasu kiedy odkryłam smak dżemu z winogron z rozmarynem i chilli zachowywałam ich część na taką właśnie produkcję. Dżem jest doskonały do serów, wędlin i mięs. Dość pikantny i z wyraźnym aromatem rozmarynu stał się przebojem wśród znajomych.




Składniki:
1 kg obranych z gałązek winogron
½ kg cukru trzcinowego
1 duża gałązka rozmarynu
½ strączka chilli
70 ml. Porto (opcjonalnie)




Winogrona umieścić w garnku, zasypać cukrem, lekko ugnieść tak by puściły sok i zagotować. Jeśli są bardzo soczyste pogotować około 15-20 minut bez przykrycia. Jeśli nie wystarczy im 5-1 minut. Zestawić z ognia, dodać papryczkę chilli, rozmaryn (z papryczki usuwamy pestki, jeśli nie lubimy bardzo pikantnych smaków). Winogrona pozostawić na noc w lodówce lub chłodnym miejscu. Następnego dnia wyjąć chilli i rozmaryn, a winogrona przetrzeć przez sito. Ponownie dodać rozmaryn i gotować na małym ogniu, aż dżem osiągnie pożądaną gęstość i przejdzie test talerzyka. Standardowo zajmuje to około 45 minut do godziny. Zdarza się oczywiście, że trwa to krócej, lub dłużej. Czas uzależniony jest od zawartości wody w winogronach. W niektórych latach są bardziej, a w innych mniej soczyste. Ja lubię pod koniec gotowania dodać jeszcze około łyżeczki utartego w moździerzu świeżego rozmarynu. Gorący dżem przekładać do wyparzonych słoiczków, zamykać na spirytus i pasteryzować około 10 minut.


poniedziałek, 30 września 2013

Soko Latte


Latte to moja ulubiona kawa. Jej nieodparty wdzięk, miękkość pianki i delikatny smak sprawia, że nawet trudny dzień może odmienić swoje oblicze. Czemu więc nie spróbować owocowego latte, tak dla odmiany, by nie popaść w rutynę. Z uwielbienia dla kawy urodziło się soko latte, delikatne, aromatyczne i bardzo zdrowe. Niczego nie wypłukuje z organizmu, a wręcz przeciwnie jest bogactwem witamin i mikroelementów.
W składzie: kiść winogron ciemnych (ok. 0,2 kg) jako treść i jabłko niczym spienione mleko, wszystko wyciskane właśnie w tej kolejności.


Przeciwutleniacze zawarte w winogronach skutecznie chronią nas przed chorobami cywilizacyjnymi. Jabłka są bogatym źródłem żelaza, magnezu, wapnia, cynku, potasu, witaminy C i B oraz błonnika. Sok z tych owoców oprócz walorów smakowych i niezaprzeczalnej urody pomaga usunąć metale ciężkie i wszelkie toksyny z organizmu i zmniejsza ryzyko udaru, chorób serca i nowotworów. Wyciskajcie zatem i rozkoszujcie się smakiem.