środa, 14 sierpnia 2013

Męska rzecz, wędzone ryby z grilla



Grillowanie to męska sprawa. Grillowanie i wędzenie to już super męska dziedzina! Tzw. brzydsza połowa rodziny osiągnęła mistrzostwo w tym temacie. Ja stoję skromnie z boku, przyglądam się, degustuję i nieustająco chwalę. Czasem przyłożę swoją dłoń do smakowych dodatków – przyprawy i zioła. Poniżej opisana w punktach historia prawdziwa jak tradycyjny grill stał się wędzarnią.



1. Grill kulisty z pokrywą (w pokrywie zasuwa powietrza) i popielnikiem
2. Ułożyć brykiet z podpałką, lub tradycyjnie najpierw małe gałązki (chrust) i na nich brykiet na połowie rusztu, na drugiej połowie umieścić naczynie z wodą
3. Kiedy brykiet będzie maksymalnie rozgrzany wrzucić garść zrębków (chipsów) olchowo- bukowych
4. Ułożyć ryby na połowie rusztu nad naczyniem z wodą (filet z  łososia położyć na stronie ze skórą) i przykryć pokrywą grilla i jeśli jest na pokrywie regulacja ustawić na minimalne wydostawanie się dymu
5. Można po dziesięciu minutach przewrócić na drugą stronę pstrąga, filet z łososia pozostawić bez przewracania
6. Ryby są gotowe po 20–25 minutach i delikatnie podwędzone, jeśli lubicie bardziej uwędzone proponuję trzymać ok. 40–50 minut
7. Ciepłe ryby zawinąć w pergamin lub folię aluminiową, gdy ostygną załadować do lodówki i po kilku godzinach delektować się wspaniałym smakiem i aromatem




Za pierwszym razem, jak to zwykle bywa, idealne uwędzenie ryb może się nie udać, ale będzie to i tak najlepsza ryba jaką jedliście. Każde następne wędzenie będziecie się zbliżać do ideału, aż osiągniecie mistrzostwo i tego oczywiście wam życzę.



Jeśli chodzi o dodatki smakowe to łososiowi naprawdę wystarczy tylko odrobina soli i pieprzu oraz nasmarowanie oliwą od strony skóry. Pstrąga można przyprawić inaczej, ja najbardziej lubię lekko posolonego i nasmarowanego oliwą z zewnątrz i posolonego, posypanego zieloną czubricą wewnątrz oraz nadzianego koperkiem i czosnkiem. 



6 komentarzy:

  1. Wspaniały czas na świeżym powietrzu, piękne zdjęcia i smaczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryby były boskie, szczególnie łosoś. Bardzo polecam taka tania domową wędzarnię.

      Usuń
  2. O kurde jaki wypas! Już czuję ten zapach, fajnie tak pichcić na świeżym powietrzu :) Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ naszła mnie teraz ochota na łososia :) Pyszne wręcz wyszły zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, a taka własnoręcznie uwędzona ryba smakuje najbardziej. Polecamy bardzo samodzielne wędzenie, a jak widać wystarczy do tego zwykły grill. :)

      Usuń